Violetta
Dzisiaj wracam do Buenos Aires , bardzo się cieszę ponieważ
spotkam moją ciocie i babcie . Jestem ciekawa czy przez te kilka lat moje
rodzinne miasto zmieniło się . Wyobrażam sobie jak spaceruje po moim ulubionym
parku z moją rodziną .
Z rozmyślań wyrwał mnie głos taty
- Violetta musimy iść na odprawę
- Już idę – odpowiedziałam z uśmiechem
Wzięłam walizkę i poszłam z tatą na odprawę. Gdy wsiadałam
do samolotu i zajęłam swoje miejsce zasnęłam . Po kilkunastu minutach obudziłam
się i czułam ,że chce mi się pić , od razu wstałam aby zaspokoić potrzebę
- Gdzie Idziesz kochanie ? – Zapytał z troską tata
- Napić się – Oznajmiłam – Przynieść ci wodę ?
-Nie dziękuję . Tylko uważaj na siebie
- Oczywiście – Odpowiedziałam z lekką nutką sarkazmu
- Napić się – Oznajmiłam – Przynieść ci wodę ?
-Nie dziękuję . Tylko uważaj na siebie
- Oczywiście – Odpowiedziałam z lekką nutką sarkazmu
Kiedy już prawie doszłam do bufetu wpadłam na kogoś kto
właśnie szedł z kubeczkiem wody w moją stronę . Cała zawartość wylała się
wysokiego szatyna z pięknymi szmaragdowymi oczami .
- Prze przepraszam pana bardzo . Nie chciałam .– Zaczęłam
przepraszać
- O widzę , że mamy tu królową gracji– Powiedział z ironią w głosie .
- Naprawdę nie chciałam – Ciągnęłam dalej – Może pójdę po chusteczki ?
- Lepiej mi już w niczym nie pomagaj , bo jeszcze się to źle skończy
- A tak w ogóle to jestem … - już miałam powiedzieć jak się nazywam lecz chłopak przerwał mi
- Niezdarna , roztrzepana … - Mówił by dalej gdyby nie to , że jakaś pani chciała dostać się do łazienki
- O widzę , że mamy tu królową gracji– Powiedział z ironią w głosie .
- Naprawdę nie chciałam – Ciągnęłam dalej – Może pójdę po chusteczki ?
- Lepiej mi już w niczym nie pomagaj , bo jeszcze się to źle skończy
- A tak w ogóle to jestem … - już miałam powiedzieć jak się nazywam lecz chłopak przerwał mi
- Niezdarna , roztrzepana … - Mówił by dalej gdyby nie to , że jakaś pani chciała dostać się do łazienki
Postanowiłam nie słuchać dale jak ktoś mnie obraża i
wróciłam na swoje miejsce .
- Dlaczego Cie tak długo nie było ? – Zapytał mój tata
-yyy – Zaczęłam myśląc jak z tego wybrnąć – B –bbb ..Byłam w łazience
- Aha . Niedługo lądujemy .
-Uffff – pomyślałam
-yyy – Zaczęłam myśląc jak z tego wybrnąć – B –bbb ..Byłam w łazience
- Aha . Niedługo lądujemy .
-Uffff – pomyślałam
Niedługo potem wylądowaliśmy . Na lotnisku czekały już na mnie Angie ( moja
ciocia ) i Angelika ( moja babcia ) . Gdy je ujrzałam to od razu podbiegłam do nich i je przytuliłam .
- Angie , babcia jak ja się za wami stęskniłam - Mówiłam gdy w tej samej chwili ktoś popukał mnie w plecy .... --------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto Pierwszy rozdział . Mam nadzieję , że wam się podobał. Komentujcie , ponieważ każdy komentarz mnie motywuje do dalszego pisania :) Next niedługo
Ciao , Tinista
Super.!
OdpowiedzUsuńCzekam na next, !!!
Dziękuję za miłe słowa bardzo mnie motywują :)
UsuńSupcio naprawde ;)
OdpowiedzUsuńKto to na nią wpadł i kto puka ją w plecy??
Proszę niech to bedzie Leon
Leonetta Górą ;* Kocham ich
I cb też
Naprawdę fajnie piszesz
Czekam z niecierpliwością na next proszę daj szybciutko ;)
Kiedy 2 rozdział??
Pozdrawiam i życzę weny
Komarek ;*
Bardzo dziękuję za miłe słowa Komarku :) Ja ciebie kocham :) Wena jest i to w tonach . Pozdrawiam Tinista <3 :*
Usuń