sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 5 - Spacer

Na początku chcę podziękować +Anna Komar  i  Gabi Verdas za to że komentują każdy rozdział i nie tylko .  DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA <3 <3 . Ten rozdział jest dla was .
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Violetta

W pewnej chwili Leon przysuną się do mnie , dzieliły nas milimetry , już miał mnie pocałować , gdy usłuszałam ,że ktoś wchodzi do pokoju  od razu wstałam jak poparzona i położyłam ręce na mostku ,a zaraz po mnie Leon. Olga stanęła jakby zobaczyła ducha .
- yyy - zaczęłam się jąkać i spojrzałam na Leona z proszącym wzrokiem
- Wy jesteście razem ?? - Wskazała na nas palcami 
- Odpowiem ci wszystko tylko nie mów tacie ok ?
- Ok. No więc jesteście razem ?
-  Tak jesteśmy - powiedział Leon przytulają mnie jedną ręką 
- Gratulacje - powiedziała - Macie szczęście ,że to byłam ja a nie pan German 
- Niom - powiedziałam 
- No dobrze nie przeszkadam już wam , a Violu pamiętaj aby nakarmić Amora przed snem ok ??
-  Ok będę pamiętać 
- Hej , a może pójdziemy z nim na spacer  ? - Powiedział Leon 
- Teraz ? O tej godzinie ? 
- Tak przecież twój tata będzie za godzinę wyrobimy się na pewno 
- No dobrze - Uległam mojemu chłopakowi - Amor chodź tutaj .Gdy biegł w moją stronę to zrobiłam mu super śmieszną fotkę : 

- Leon zobacz jaką zrobiłam fotkę 
- Hahaha jaka słodka , a zarazem zabawna 
- No dobra , ale ja muszę się przebrać bo jest już zimno na dworze . ( Założyłam to )
- Wow wyglądasz ślicznie 
- Dziękuję , ale to i tak na szybko
- Jeżeli ,to jest na szybko to ja się boję ,że jak będziesz miała dużo czasu to nie będę mógł oderwać od ciebie wzroku ( usmiechnęłam się )
- Dziękuje za komplementy , ale musimy iść 
- To prawda ja wezmę amora ok?
- Ok 
Przy drzwiach zaczepiła mnie Angie 
- Violu gdzie się wybierasz ?
- Na spacer z amorem 
- O tej godzinie ?
- On nie był cały dzień na dworze , a poza tym chcę go zmęczyć przed snem 
- Coś ci powiem Violu na ucho - Przysunęłam ucho do niej 
- Niezła wymówka , żeby spotkać się z Leonem 
- Ha ha Angie bardzo śmieszne 
- A to nie prawda ??
- Nie , dobra porozmawiamy później ok ? 
- Ok 
Spacerując po parku z Leonem oparłam głowę na jego ramienu , ten jego zapach jest jak najpiękniejsza woń jaką czułam to jakby połączenie ciasteczek miodowch z czekoladą . Po prostu niesamowity . 
- Violu , a może dokończymy to co zaczeliśmy ? - Zapytał z łobuzerskim uśmiechem 
- A mianowicie co ? - 
- O to w tym momencie złapał mnie za biodra , przysuną do siebie i pocałował bardzo namiętnie oddawałam mu każdy pocałunek  w pewnej chwili oplotłam jego szyję rękami . Staliśmy na samym środku parku ta chwila mogłaby trwać wiecznie , całowaliśmy się z jakieś 10 minut lecz w pewnym momencie zadzwonił do mnie  telefon . Oderwaliśmy się od siebie .
- Zawsze ktoś musi nam przeszkadać - Powiedział Leon 
- Ale tym razem prznajmniej udało nam się to zrobić prawda ?
- Prawda księżniczko , a teraz sprawdź kto dzwonił bo może to twój tata 
- Nie to była Angie - odzwonie do niej 

Rozmowa telefoniczna 

V: Co znowu ? - zapytałam zła
A: Czyżbym ci w czymś przeszkodziła ?
V: Tak ! 
A:  Pocałunek ?
V: Yyyy skąd wiedziałaś ?
A: Z tąd ,że nie odbierasz komórki 
V :Aha , a więc w jakiej sprawie dzwonisz ?
A: Twój tata będzie za 10 minut w domu , więc radzę ci kończyć amory i wracać jak naprędzej do domu 
V: Ok dzięki za wiadomość papa 
A: Pa pa 

Leon 

Gdy całowałem się z Violą , poczułem że wszsytko inne przestało istnieć , byliśmy tylko ona i ja . Lecz jak zawsze ktoś musiał nam przeszkodzić . Muszę przyznać , że świetnie całuje .

Violetta 

- Leoś muszę już wracać do domu , bo tata będzie za 10 mintut w domu 
- No dobrze to odprowadzę cię . 
-  O czymś zapomniałeś - powiedziałam z uśmiechem 
- O czym ?
- O tym , pocałowałam go tym razem delikatnie
- A to za co ?
- Za opiekę nad moim pieskiem rano 
- Czyli muszę częściej przychodzić do ciebie - Zaśmiał się 
- No dobrze ale teraz się zwijajmy bo mój tata zrobi mi aferę 
- Ok .

Przed domem 

- No dobra to ja lecę papa moja królowo - powiedział Leon 
- Do jutra mój książe z bajki - przytuliłam się do niego 
- Widzimy się jutro o 10 pod twoim domem i idziemy do studia 
- Ok to do jutra , papa
Weszłam do do domu i pobiegłam do pokoju z Amorem szybko nasypałam mu jedzenia do miski , i poszłam się przebrać w Piżamę  .
 Zasnęłam myśląc o Leonie i o dzisiejszym dniu . 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bu! Jak się wam podoba ?? Obiecana Leonnetta  sorry ,że nie napisałam o innych ale nie miałam weny obiecuję w następnym rozdzale poprawę 
całuski <3 :*** 
tinista 

6 komentarzy:

  1. Haha ja nie grzeczna nie śpię po nocach bo patrze czy rozdział jest no i jest
    Świetny
    Super ciuchy
    A to zdjęcie pieska *.* boskie ;3
    Leonetta ;) i te ich pocałunki które zawsze ktoś musi przerywać
    Pozdrawiam
    Komarek ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha a ja po nocach piszę rozdziały ,
      Dziękuję za miłe słowa , to właśnie dla nich piszę to opowiadanie .

      Całuski <3 :****
      Tinista

      Usuń
  2. Ooooo dziękuje!
    A tak wg rozdział swietny!
    Uroczy piesek.
    Kocham cię
    Czekam.

    Uuu komarku ja nie lepsza siedziałam do połnocy xd. A obudziłam się o 6 i od razu na telefon xd.

    Pozdrowionka!!
    // Gabi Verdas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa .
      Haha wiem jak to jest czekać na nexta też tak mam , ale teraz nie mam za bardzo czasu żeby je czytać .

      Też kocham i biorę się za next
      Ciaooo ,
      Tinista <3 :*****

      Usuń
  3. Świetny. Uwielbiam twojego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń